FACEBOOK |


kontakt


Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła”
ul. Zielona 27, Łódź
tel. 42 632 3118
www.zrodla.org

sponsorzy

Projekt „Aby dojść do źródeł, trzeba płynąć pod prąd” o wartości całkowitej 433.900 zł dofinansowany jest w kwocie 378.880 zł ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a jego część pod nazwą „Łodzią po skarb – gra miejska i warsztaty dla uczniów dotyczące ochrony wód” o wartości ogólnej 43.458 zł jest dofinansowana w formie dotacji ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi w kwocie 25.050 zł (słownie: dwudziestu pięciu tysięcy pięćdziesięciu złotych).

Zgodnie z wymogiem WFOŚiGW musimy też podać w tym miejscu link do strony www.zainwestujwekologię.pl



patroni





stat4u


Konflikt o zasoby wodne Nilu. Ekologia a polityka


Nil widziany z orbity ziemskiej (źródło)

Historia walki o zasoby wodne Nilu rozciąga się na przestrzeni wieków od starożytności aż do dziś. Po latach uśpienia okresu kolonialnego konflikt odrodził się z wielką mocą, gdy państwa nadbrzeżne uzyskały niepodległość.

Dorzecze Nilu długości 6 695 kilometrów przepływa przez terytorium jedenastu państw: Burundi, Egiptu, Erytrei, Etiopii, Kenii, Rwandy, Sudanu, Sudanu Południowego, Tanzanii, Ugandy i Demokratycznej Republiki Konga. W Egipcie i w Sudanie Nil jest głównym źródłem wody słodkiej, a jego zasoby zaspokajają rocznie 99 procent zapotrzebowania tych państw. Gwałtowny wzrost populacji w regionie oraz szybki rozwój przemysłu zmuszają państwa nadbrzeżne Nilu do coraz intensywniejszego użytkowania tej rzeki.

Zasoby Nilu zostały całkowicie podzielone między państwa nadbrzeżne już w latach 50., dlatego też zwiększenie zapotrzebowania na wodę doprowadza do powstawania napięć. Głównymi aktorami konfliktu o zasoby wodne rzeki są obecnie: Egipt utrzymujący do dziś rolę hydrohegemona; Sudan i Sudan Południowy, których rola w konflikcie jest trudna do określenia od czasu podziału na dwa odrębne państwa; oraz Etiopia dążąca do uzyskania szerszego dostępu do zasobów wodnych tej rzeki.

Widok na Nil w okolicach Luksoru. (źródło)

Na początku XX wieku z inicjatywy Wielkiej Brytanii powstały liczne projekty mające zwiększyć roczne przepływy Nilu. Jednym z nich była propozycja budowy wielkiej tamy i stworzenie dzięki niej sztucznego rezerwuaru, chroniącego populacje żyjące nad tą rzeką przed skutkami niskich wylewów. W latach 50. egipskie władze zadecydowały jednostronnie o przystąpieniu do realizacji tego planu i budowie Wielkiej tamy na Nilu w okolicach Asuanu. 8 listopada 1959 roku Sudan i Egipt podpisały „Porozumienie o pełnym wykorzystaniu wód Nilu”, w którym Sudan wyraził zgodę na planowaną przez egipski rząd budowę tamy.

Wielka Tama Asuańska (źródło)

Wielka Tama Asuańska umożliwiła zwiększenie areału upraw i wygenerowanie energii elektrycznej potrzebnej rozwijającemu się przemysłowi (generuje ona rocznie ponad 2 100 megawatów). Zapewniła również dostateczną ilość wody na wypadek suszy, zapobiegając w ten sposób powtarzającym się klęskom głodu. Z drugiej strony, spowodowała niepowetowane szkody dla środowiska naturalnego. Najpoważniejszym problemem jest zatrzymywanie przez tamę osadów fluwialnych, które wcześniej użyźniały pola położone wzdłuż biegu Nilu. Ten naturalny nawóz zastępowany jest od czasu budowy tamy dużymi ilościami nawozów sztucznych i pestycydów, które zanieczyszczają ziemię i wodę. Ponadto z powodu nadmiernej irygacji i parowania wody doprowadzających do znacznego zasolenia gleby, ogromne połacie ziemi stały się nieużytkami. Jednocześnie odnotowano inne efekty uboczne budowy tamy, takie jak erozja brzegów rzeki oraz zamulenia jej odcinków. Ujście Nilu jest najbardziej narażone na erozję. Specjaliści przewidują, że większa część delty Nilu zostanie zniszczona.

Wielka Tama Asuańska, zdjęcie satelitarne. (źródło)

Pierwotny projekt z początków XX wieku zakładał, że Wielka Tama znajdzie się na terytorium Sudanu, aby zminimalizować parowanie wody ze sztucznego jeziora. Egipskie władze, obawiając się utraty kontroli nad ilością wody dopływającą do Egiptu, zadecydowały o zmianie jej lokalizacji. Usytuowanie tamy w Asuanie, blisko Zwrotnika Raka, gdzie panuje suchy pustynny klimat, niekorzystne wpływa na zasoby tej rzeki. Utworzony przez nią sztuczny zbiornik zwany Jeziorem Nasera wystawiony jest na działanie wysokich temperatur. Szacuje się, że roczny ubytek wody spowodowany jej parowaniem sięga nawet 3 miliardów metrów sześciennych.

Aby zwiększyć przepływy Nilu, Egipt i Sudan opracowały w tym samym czasie drugi projekt: budowę kanału Jonglei. W ramach tego projektu w południowym Sudanie powstać miał kanał, poprzez który wody Nilu przedostawałyby się na północ, omijając tereny bagienne As-Suddu. Dzięki jego budowie miano nadzieję uzyskać od 3 do aż 5 miliardów sześciennych wody, z których korzystać miały oba państwa. Oszczędności te chciano uzyskać poprzez znaczne zmniejszenie ewaporacji (parowania) wody, jaka ma miejsce na terenach bagiennych.

Projekt budowy kanału Jonglei wywołał liczne protesty wśród ludności zamieszkującej tereny As-Suddu. Mieszkańcy tych terytoriów w większości trudniący się rybołówstwem i rolnictwem obawiali się utraty środków do życia w wyniku osuszenia bagien. Do protestów włączyły się również liczne organizacje ekologiczne zaniepokojone wpływem projekty na ekosystemy bagien As-Suddu. Według badaczy osuszenie podmokłych terenów doprowadziłoby do wyginięcia 90 procent gatunków żyjących w Sudanie Południowym.

Rybacy w rejonie As-Sudd (źródło)

Prace nad budową kanału Jonglei zostały przerwane w 1983 roku ze względu na niepokoje społeczne w Sudanie. Projekt ten do dziś pozostał nieskończony.

Koparka „Lucy” porzucona w miejscu przerwania prac nad budową kanału Jonglei (źródło)

Państwa leżące w dorzeczu Nilu, aby sprostać zadaniu wyżywienia ludności oraz by móc rozwijać swoje gospodarki, potrzebują coraz to większych zasobów wodnych. Ich umiejscowienie na mapie świata w miejscu bardzo ubogim w wodę czyni uzyskanie większych jej ilości trudnym zadaniem. Rodzą się więc konflikty o zasięgu międzynarodowym. Państwa skupione na polityce wewnętrznej i na rozwiązywaniu regionalnego konfliktu odsuwają na dalszy plan kwestie związane z ochroną środowiska naturalnego. Dzieje się tak nie tylko w przypadku państw spierających się o wody Nilu, ale jest to generalna tendencja wśród państw Globalnego Południa skonfliktowanych o zasoby wody słodkiej.


Marta Lipowska-Hamdy


Dowiedz się więcej...